Backstage Koła Fortuny

Mieliśmy okazje zobaczyć telewizyjny program „Koło Fortuny” od wewnątrz. Wzięliśmy udział w procesie powstawania, zasiedliśmy na widowni podczas trwania show. A przede wszystkim przekonaliśmy się czy wszystko jest prawdziwe czy reżyserowane.

W czwartek, 14 grudnia o godzinie 5:00 zebraliśmy się na placu pod Zamkiem Lubelskim. Grupką 30 osób czekaliśmy na autokar, który miał zawieść nas do studia nagrań w Warszawie. Po 4-godzinnej podróży dotarliśmy na miejsce. Reżyser dał nam parę wskazówek dotyczących tego co mamy robić i jak zachowywać się na wizji. Mieliśmy jeszcze 40min do rozpoczęcia nagań, dlatego większość zgromadzonych osób udała się do łazienki przebrać lub poprawić makijaż.

Naszym celem było obserwowanie nagrań do 4 ostatnich tegorocznych odcinków teleturnieju „Koło Fortuny” emitowanego w telewizji polskiej. Jest to znakomite show, łączące elementy rywalizacji, rozrywki, wzbogacone elementami muzycznym. Na dodatek uczestnicy mogą zgarnąć atrakcyjne nagrody, w tym nawet samochód. Głównym celem rozgrywki jest zakręcenie dużym kołem, na którym umieszczone są pola z nagrodami pieniężnymi, specjalnymi nagrodami rzeczowymi oraz niestety z polami ‘bankrut’. Wszystko tutaj zależy od szczęścia. Kolejnym krokiem jest zgadywanie literek i ostateczne odgadywanie haseł z przeróżnych kategorii.

Przed wejściem do studia czekało sporo osób. Kiedy weszliśmy miejsce zrobiło na każdym ogromne wrażenie, ponieważ było duże  z nowoczesną scenografią, różniące się trochę od tego co mogliśmy zobaczyć w telewizji. Znajdował się tam też zespół i muzyka była cały czas grana na żywo. Usiedliśmy wygodnie na białych kanapach, ale po chwili przyszedł pan, który wszystko koordynował. Zaczął nas przesadzać, by każdy pasował kolorystycznie. W jednym miejscu nie mogło znaleźć się za dużo osób w ciemnych koszulkach lub w jasnych, wszystko musiało być przemieszane. Gdy każdy zajął wyznaczone miejsce, przyszedł kolejny pan, zajmujący się zachowaniem publiczności podczas trwania teleturnieju. Pokazał nam znaki, które mówiły co mamy robić  w danej sytuacji. Klaskać cicho, głośno, wydawać jęk zawodu oraz specyficzny okrzyk przy jinglu. Kiedy kamery były już włączone stał on na skrzynce i każdy co jakiś czas mógł na niego zerkać.

Po szybko przebytym kursie na parkiecie pojawiły się wreszcie gwiazdy Koła Fortuny: gospodarz programu, polski piosenkarz i prezenter telewizyjny – Rafał Brzozowski oraz Miss Polonia 2016 – Izabella Krzan. Dosłownie minutę później 3 uczestników pierwszego odcinka wraz z „mejkapistkami”. Nie wszystko jednak wygląda od razu tak jak w telewizji. Wstęp nagrywany jest przynajmniej dwa razy, a zdarzało się, że i więcej. Oczywiście przytrafiają się też pomyłki prowadzących, przez co niejednokrotnie trzeba było nagrywać coś parę razy. Powstanie jednego odcinka zajmowało od godziny do półtorej, a efekt antenowy to 30 minut. Po nagraniu drugiego wybraliśmy się na obiad. Dostaliśmy niesmaczny barszcz ukraiński, ale za to siedzieliśmy stolik od np. prowadzącego Milionerów- Huberta Urbańskiego.

Po wielu godzinach nadeszła pora nagrywania ostatniego odcinka tego dnia oraz ostatniego w tym roku kalendarzowym. Finalistka wygrała najbardziej kosztowną nagrodę- samochód. Była ogromnie zadowolona, dzięki czemu na planie też zrobiło się wesoło i każdy opuszczał studio w dobrym humorze. Do Lublina dotarliśmy ok godziny 23. Było to bardzo ciekawe przeżycie, pokazujące jak działa telewizja od środka. Udowadniające, że uczestnicy nie są aktorami, tylko prawdziwymi ludźmi walczącymi o spore nagrody pieniężne.

Close Menu